Manifest (Let's play)

Oto jestem w niebie
zarazem o krok bliżej piekieł
i mam to w dupie
gdzie też podział się mój as kier
(and I don't care)

Al dente, na ząb, na kieł
mam naładowaną spluwę
Dwunabojowy rewolter
i nic do powiedzenia
(and nothing to say)

Splunę na tę kurwę
na ten burdel, drania
nie rozpoznasz wśród nas
Basta!rd
(and don't even dare)

Nawet się nie waż
win na swój rachunek
naszego sumienia nie przyjąć
Naszego sumienia nie przyjąć
(respect, ok?)

Oto jestem w niebie
i o krok bliżej pewnych piekieł
Pewnych - gwarantowanych
Pewnych - nieokreślonych
obiecanych i opłaconych

(let's play)
Wykładam na stół mego flopa
i nie mówię już nic: do czterech ścian
do czterech krat
do wszelkich istot

Bo jej należy się szacunek
i masa przyjęć
Burdel Mama!
(C'mon!)